Przedwiośnie to czas, kiedy serce wędkarza zaczyna
mocniej bić, jest to bardzo chimeryczna pora roku. Te zmienne warunki mają duży
wpływ na żerowanie i aktywność ryb. Po roztopach rzeki przybrały,, a mętna woda
niesie z prądem wszystko, co spotyka na swojej drodze, zalewając nad brzeżne
łąki i pola Nieustannie przeglądany zimą sprzęt nie zawadzi sprawdzić raz
jeszcze. Tylko tygodnie dzielą nas od wypraw wędkarskich. W tym okresie polecam
wykonanie własnoręcznych przynęt, a mowa tu o woblerach. Początki wykonania
pierwszych woblerów może być na pozór trudne, a nie wspomnę o ustawieniu i
prawidłowej pracy wabika. Najważniejsza jest moc ukryta w charakterze pracy.
Odpowiednia konstrukcja woblera struganego w odpowiednim drzewie wykonanego z
ogromnym naciskiem na najdrobniejszy element produkcji stwarza prawdziwego
kilera, który jest kluczem do sukcesu. Zastosowanie tej przynęty jest niemal
nieograniczone. Można z powodzeniem łowić klenie, jazie, brzany, bolenie jak i
wiele innych ryb takie jak sandacze, szczupaki czy nawet sumy. Czym bardziej
będzie przynęta przypominała naturalne pożywienie, tym bardziej będzie
atrakcyjna dla ryb.Wszystkich miłośników wędkarstwa zachęcam do pogłębiania różnych technik wędkarskich, aby każda wyprawa owocowała w liczne okazy różnych gatunków ryb.
Translate
poniedziałek, 25 lutego 2013
Przedwiośnie
Przedwiośnie to czas, kiedy serce wędkarza zaczyna
mocniej bić, jest to bardzo chimeryczna pora roku. Te zmienne warunki mają duży
wpływ na żerowanie i aktywność ryb. Po roztopach rzeki przybrały,, a mętna woda
niesie z prądem wszystko, co spotyka na swojej drodze, zalewając nad brzeżne
łąki i pola Nieustannie przeglądany zimą sprzęt nie zawadzi sprawdzić raz
jeszcze. Tylko tygodnie dzielą nas od wypraw wędkarskich. W tym okresie polecam
wykonanie własnoręcznych przynęt, a mowa tu o woblerach. Początki wykonania
pierwszych woblerów może być na pozór trudne, a nie wspomnę o ustawieniu i
prawidłowej pracy wabika. Najważniejsza jest moc ukryta w charakterze pracy.
Odpowiednia konstrukcja woblera struganego w odpowiednim drzewie wykonanego z
ogromnym naciskiem na najdrobniejszy element produkcji stwarza prawdziwego
kilera, który jest kluczem do sukcesu. Zastosowanie tej przynęty jest niemal
nieograniczone. Można z powodzeniem łowić klenie, jazie, brzany, bolenie jak i
wiele innych ryb takie jak sandacze, szczupaki czy nawet sumy. Czym bardziej
będzie przynęta przypominała naturalne pożywienie, tym bardziej będzie
atrakcyjna dla ryb.środa, 19 grudnia 2012
Wędkowanie podlodowe, przyjemne, bezpieczne i praktyczne
Grudzień to początek sezonu podlodowego. Z reguły w tym miesiącu tafla lodu umożliwia w miarę bezpieczne wędkowanie. Po przyjściu na łowisko wchodzę na lód, zawsze upewniam się, co do jego wytrzymałości. Najlepiej pierzchnią ostukuję zamarzniętą taflę od brzegu lub nawiercam otwory świdrem. Gdy jednak mam wątpliwości używam linki asekuracyjnej lub długą deskę, czy drąg. Niebezpieczny może być lód, który nie przekracza 10cm. Pamiętajmy że bezpieczeństwo przede wszystkim.
Zamarznięta woda to nieograniczony dostęp do
każdego zakątka. Wiadomo, że płoć i okoń najlepiej biorą na pierwszym lodzie. W
tym pierwszym okresie zimy można pobić życiowy rekord.
Do wędki podlodowej bardzo ważnym
elementem zestawu jest żyłka. Wybieram jedynie te miękkie, wytrzymałe i odporne na
mróz. Najczęściej używam żyłki nie grubszej niż 0,14. Wędkę podlodową wybieram
w zależności, na jaką rybę się nastawiam. Najczęściej łowię takimi metodami jak: spławik, błystkę podlodową
oraz mormyszkę.
Technika spławikowa nie odbiega dużo od
normalnego zestawu spławikowego, jak przeważnie używamy latem. Na pewno musi
być cały zestaw, a zwłaszcza spławik bardzo czuły na brania. Spławik wędki tak obciążam, by podczas temperatury
powietrza oscylującej poniżej zera był zanurzony na dwa, trzy milimetry poniżej
poziomu wody, a w przypadku temperatury powietrza oscylującej powyżej zera był wynurzony. Tak skonstruowany zestaw lokuje blisko dna, lub na dnie. Jest to uzależnione od gatunku ryby. Jako
przynęty używam różnego rodzaju ciasta, pasty jak i zwierzęcego typ. ochotka. Bardzo
często zanęcam kilka dni przed pierwszym łowieniem.
W metodzie na błystkę,zestaw musi być nieco mocniejszy. Taktyka prowadzenia
błystki podlodowej mam następującą: blaszkę kładę na dnie i kilka razy podnoszę do pionu. To powinno
zdenerwować rybę. Następnie wolno podnoszę ok.10cm. i kładę z powrotem. Dopiero
jak to nie da rezultatu prowadzę nieco wyżej, jednak cały czas bardzo powoli. Używam
przeważnie błystek własnego wyrobu. Wycinam je z blachy, którą lekko wyklepuje,
wlewam we wgłębienie ołów, a następnie maluje, według własnego upodobania.
Ryby równie bardzo dobrze biorą
na mormyszkę, najczęściej z ochotką. Jest to moja najbardziej ulubiona metoda. Sprzęt
do tej techniki jest bardzo specyficzny, ale nie jest trudny. Do takiego
zestawu jest potrzebna żyłka, ja używam 0,12mm. Dodatkowo na wędce montuje
czujnik, potocznie zwany „kiwak”(z rosyjska kiwok), z mocowaniem bocznym. Osobiście
polecam z szczeciny dzika, jak dla mnie niezastąpiony. I nic innego nam nie
pozostaje jak zawiązać do żyłki mormyszkę. Mormyszek na rynku jest od koloru do wyboru i
o różnej wadze. Dobieram je w zależności od głębokości i uciągu wody. Nastawiam
się na konkretny gatunek i skutecznie łowię okonia, leszcza lub płoć. Każdy z
tych gatunków ryb wymaga osobnego podejścia.
Łowienie zaczynam od stukania w dno, zauważyłem,
że taki ruch i hałas intryguje ryby zwłaszcza okonie. Potem wprawiam mormyszkę
w możliwie szybkie drgania, płynnie podnosząc ją i opuszczaiąc na wysokość ok. 10-15cm.
Staram się to robić nadgarstkiem, a nie tylko samą szczytówką. Jeżeli ryby nie
biorą przy dnie, szukam ich, co 0,5m. podnosząc stopniowo przynętę aż pod sam
lód. Inaczej się łowi leszcza. Na początku stukam mormyszką w dno, tym razem
nie po to, żeby hałasować, tylko żeby poruszyć muł. Prowadzę mormyszkę dużo
wolniej niż przy łowieniu okoni i nie podnoszę jej nigdy wyżej niż ok. 5-8cm. nad
dno. Po każdym opuszczaniu kładę mormyszkę na dnie i oczekuję ok. 5 sekund. Brania
są wyraźne i łatwe do zacięcia. Jeżeli nie łowię leszcza do 15min. Przenoszę się
na następne miejsce. Pamiętajmy, że bez nęcenia nie ma skutecznego łowienia pod
lodem.
niedziela, 9 grudnia 2012
Zimowe Porządki
Zima jest dobrą porą na porządki w
zestawie wędkarskim, a zwłaszcza w kołowrotkach. Każdy kołowrotek czyszczę, a
polega to na rozebraniu na części pierwsze. Prawie wszystkie elementy
kołowrotka myje w bęzynie ekstrakcyjnej oprócz łożyska, które tylko przecieram
suchą ściereczką. Smarowanie kołowrotka zaczynam od usunięcia starego smaru na
wymianę świeżego. Pamiętajmy żeby nie smarować sprzęgła. Jeżeli posiadamy
wiedzę na temat różnych smarów i ich przeznaczeniu możemy je użyć do smarowania
kołowrotka, jeżeli takiej wiedzy nie posiadamy zalecałbym kupować tylko smary
przeznaczone do kołowrotków. Musimy pamiętać o kolejności, w jaki sposób
rozbieramy kołowrotek, by móc go z powrotem dobrze złożyć. Nazwy poszczególnych
elementów kołowrotka przedstawiłem na powyższym schemacie.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Grudniowy Szczupak
W grudniowe dni, gdy niema jeszcze lodu na rzece, czy jeziorze warto zapolować na grubego szczupaka. Przeważnie brodze w woderach po okolicznych płyciznach i głębszych uskokach dna. Najchętniej używam spinningu nie krótszego niż 2,7 długości, gdzie ciężar wyrzutu nie przekracza od 5 do 25 g. Umożliwia on operowanie lekkimi wirówkami, blaszkami i woblerami o wadze od 3 do 10 g. Szczupaki w grudniowej aurze chętniej biorą na małe przynęty. Nie raz doświadczyłem na swojej skórze ich chimeryczności. Przeważnie ryby w zimnej wodzie rozkręcają się około południa, gdy słonko mocniej grzeje. Ale szczupaki dobrze znoszą zimne otoczenie i możemy je łowić od wczesnego ranka aż do późnej nocy. Lepsze wyniki uzyskuje, gdy woda jest nieco podniesiona i zmętniała, ale przeważnie o tej porze woda jest przejrzysta. Oczywiście każde miejsce wymusza „osobne podejście do tematu” i stwarza nam wiele możliwości zaprezentowania przynęty. Na początku obławiania danej miejscówki prowadzę przynętę wzdłuż brzegu. Gdy to nie przynosi efektów, zakładam cięższe wabiki i przeszukuje głębsze partie wody. Często właśnie silna wibracja obrotówki czy możliwość zaprezentowania przynęty w opadzie przynoszą nam upragnione branie.
Wszystkim czytelnikom życzę takich
ładnych szczupaków, jak w powyższym zdjęciu ;)
czwartek, 29 listopada 2012
Na Okonia
| Łowne przynęty na Okonia |
Okonia łowię przeważnie ultralekkimi wędkami i miniaturowymi przynętami. Najczęściej stosuję metodę bocznego troka. Ta metoda z każdym rokiem zyskuje wśród spinningistów coraz większe zainteresowanie. Jest to, jak dla mnie najskuteczniejsza metoda na pasiastego okonia. Jest kilka sposobów przygotowania zestawu, to jeden z nich: Wiążemy pętle z żyłki głównej zakończonej prostym podwójnym węzłem. Długość pętli po zawiązaniu i złożeniu dwóch ramion powinna wynosić ok. 30cm.,do jednego z ramion przywiązujemy agrafkę z krętlikiem i zaczepiamy ciężarek, a do drugiego ramienia wiążemy haczyk (dobre są muchowe haczyki). Nie pozostaje nic innego jak założyć na haczyk przynętę gumową, idealne do tej metody są potocznie zwane paprochy.
środa, 28 listopada 2012
Na Koszyk
Z feederem i koszyczkiem można skutecznie polować na okazałe
złoto-miedziane leszcze. Istotną sprawą przy wyrzucie koszyczka na duże
odległości jest pewien trik, który pozwala zawsze trafić koszyczkiem do celu.
Po pierwszym żucie zaczepiamy żyłkę o klips przy szpuli. Przy kolejnych rzutach
będzie on zatrzymywał cały zestaw i umieszczał go zawsze w tym samym miejscu.
Tak
przygotowany zestaw może być skuteczną metodą połowu.
Rys.1
Sandacz
Może zacznę od Sandacza, przy okazji skuteczna metoda na pozostałe
ryby, takie jak sum czy szczupak.
Wędka nie powinna być zbyt sztywna, gdyż sandacz nie jest
specjalnie wymagającym przeciwnikiem, powinna mieć jednak mocny dolnik, co
ułatwia zacinanie na większych odległościach. Ciężar wyrzutowy kija powinien
się mieścić w granicach 30-100g. kołowrotek powinien być solidny. Na kołowrotku
lepsza jest nawinięta plecionka, co zwiększa czułość całego zestawu. Plecionka
o przekroju ok.0,15 mm. pozwoli nam na wyciągnięcie każdego okazu. Ciężarki
wybieramy w zależności od uciągu wody, czy jest płynąca, czy stojąca woda. Dodatkowo
do zestawu potrzebna jest rurka anty splontaniowa, kotwiczki, krętliki oraz
igła do nawlekania trupków, najlepsza świeża rybka.
Podobnie jak w technice spinningowej, tak i tu przygotowany
zestaw zarzucamy. Ważne jest by każde najmniejsze branie zacinać. Gdy nie ma
brania, zaraz po opadnięciu zestawu zamykamy kabłąk kołowrotka i kontrolujemy
opadanie zestawu, wówczas należy naprężyć zestaw, i odstawić na podpórce.
Następnie trzeba odczekać ponad 10 minut,gdy branie nie ma,
podciągnąć ok. 1m., i tak do skutku.
Równie dobrze jest zastosować drugą
technikę. Polega ona na opadnięciu zestawu, a następnie przesuwaniu zestawu z
15 sekundowymi przerwami. Metoda Sprawdza się nie tylko w rzekach, ale również
w jeziorach. Tak przygotowany zestaw może być piekielnie mocny na drgające
sandały.
Rys1.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




